Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2018
ROZDZIAŁ 4    Dotarli do Hogsmeade późnym wieczorem. Resztę podróży Hermiona spędziła w ciszy, obojętna na zaczepki przyjaciół. Obraz  wieloletniego wroga stojącego na korytarzu wagonu nie opuszczał jej umysłu.    Zmienił się nieco wyglądem. Podczas tej krótkiej chwili konfrontacji zdołała dostrzec, że trochę urósł, a jego sylwetka stała się nieco bardziej masywna i umięśniona. Mimo wyraźnie dobrej kondycji fizycznej, jego twarz wyrażała wyczerpanie. Oczywiście zawsze miał bladą cerę, ale teraz jego skóra zmieniła się jakby w kartkę papieru. Pod oczami widniały wyraźne worki zmęczenia czy niewyspania. Z jego spojrzenia bił chłód jeszcze zanim zorientował się, że patrzy na Hermionę. - Miona, na pewno dobrze się czujesz? – zapytała zatroskana Ginny, która zauważyła duchową nieobecność przyjaciółki. - Tak, tak. Wszystko w porządku.    Co on właściwie robi w Hogwarcie? Co nim do cholery kierowało, kiedy podjął decyzję o powrocie? Czy nie wie...